o wszystkim (Reklama: rekuperacja rekuperatory ,)
Szerebith poprowadziła ich ciemnym korytarzem, którego ściany, podłoga i sufit zbudowane były z ciasno dopasowanych do siebie cegieł koloru wysuszonego nawozu. Wąskie szczeliny rozmieszczone w ścianie co sześć kroków wpuszczały niewiele światła; jedynym dodatkowym źródłem oświetlenia były woskowe świece pozatykane między szczelinami. Pomimo odoru stęchlizny, podłogi i ściany wyglądały na czyste i dobrze utrzymane. Szerebith szła przodem, za nią Helena, a na końcu Michael odczuwający nieprzepartą pokusę obejrzenia się przez ramię. W budynku ponowała cisza. Na końcu korytarza znajdowały się drugie grube, wiklinowe drzwi obwieszone od zewnętrznej strony szklanymi dzwoneczkami.

(Reklama: , ekrany led ,bukmacherzy )

